Who are you killing in your mind ?
Z ważnym.
Wieściem:
--- irlandia została zbrukana !!!!!!
- krzyczą nagłówki gazet (wyobrażam to sobie, bo gazet nie czytam)
- ja cię, co za wydarzenie. Trening się odbył w połowie tak jak się odbywał zawsze. Za-w-sze !!
Po zdyszaniu nas trochę sensei zebrał nas w grupie i rzekł w te oto słowa:
- zaiste (tego nie powiedział), ważna chwila nadejszła. (tego też nie) ale mówił potem tak:
- postaram się to wam wytłumaczyć i jakoś przedstawić- (jako że my ciołki jesteśmy użył jednej jakże pięknej alegorii: "metoda na głoda").
mówił:
- wyobraźcie sobie, że stoi na stole serek homogenizowany. Ta cała zaistniała sytuacja jest tym serkiem. Rzecz w tym, iż ten serek na stole, nie jest pełnym serkiem - takim, jakim stałby, gdyby był -- normalny.
- temu serkowi czegoś brakuje, a wy stoicie nad nim płacząc. I u nas jest podobnie - jest serek, ale nie ma honoru. Honoru nie ma !
- i dlatego ta sytuacja jest taka ważna: serek jest, honoru brak. A w normalnej - honor ubywałby wraz ze serkiem - czyli równowaga nie zostałaby zachwiana !!
wzniósł znacząco palec ku górze. Poruszył głową. Spojrzał na nas wyczekująco. Mruknęliśmy ze zrozumieniem. Pokiwaliśmy poważnie głowami..
Potem przedstawiliśmy przedstawienie jakie z tej okazji przygotować dla nas do nauczenia raczył.

--------------------
-------
Taaak.. istotnie. Może być tak, że dotąd rozpatrywany przez ludzi sens jest nieistotny... jednocześnie zastanawiam się, czy nieistotność ciągłego pytania rzeczywiście jest nieistotnością, i czy możliwe, że jednak - może i nieistotny, ale jednak - się kryje jakiś w tym sens ?

digg it
del.icio.us