tam gdzieś jest wzgórze.a na nim Twoja śmierć.
Znowu rozchodziło się o coś ważnego.Zresztą, zawsze tak przecież jest.
Coś, czego jeśli się nie przypilnuje, to świat się zawali.
...Coś, co jeśli pozostanie zostawione samemu sobie - zepsuje wszystko, wybuchną najważniejsze miasta, zginą ludzie, zabraknie jedzenia, zatrują się rzeki, zniszczy powietrze, przyjadą jeźdzcy, nastanie zaraza, zaleje powódź, ktoś kto nie powinien spije się w trupa, ktoś coś powie, co nie powinno być pod groźbą śmierci powiedziane...
Zostawiłam paru ludzi na łące, zajmowali się czymś ważnym wszak. Ja miałam swoje własne zadanie.
Krowy, skoro takie ważne, same sobie poradzą, albo znajdą się ludzie, co im pomogą. Na pewno.
Zawsze tak jest. Zawsze to powtarzam.
Zawsze.. zawsze nie jest łatwo.
Łąka nie sprawiła kłopotu. Komu by.
Wspinałam się na jakąś górę porośniętą trawami, trochę bez przekonania. Niby misja, ale nie za bardzo mi się chciało. Ot, rutyna ?
Na szczycie, no ba, artefakt już czekał.
Miecz. W dwóch pochwach.
Był czarny tyle że.. z jakiegoś miękkiego materiału. I jedyne co mogło mu pomóc, co mogło sprawić, że byłby prawdziwy i zdolny do zadawania ran, była moja wyobraźnia.
No, prosta sprawa. Kwestia wmówienia sobie, że on jest prawdziwy. I zdolny. I.
I lśniący.
Walka już machała dłonią. Już przywdziała świąteczną suknię. Całą szkarłatną i porwaną. Gdzieś za horyzontem. To nic, że nie potrafiłam dostrzec. Potrafiłam wyczuć.
Przeciwników - jak to bywa w życiu - było więcej niż ja jedna.
Ale szło nieźle, tu zdradliwe cięcie, tu niespodziewany przewrót, tu cios, tu kopnięcie.
Złamana ręka, rozwalony nos, krew na ramionach, szyi, torsie.
Krew otarta też zalanym czerwienią przedramieniem.
Ale potem mi przerwał ktoś ważny.
I te krowy się ciągle przewijały, bo były takie ważne.
I powiedział, że trzeba walczyć od początku..
Bo tamto jest nieważne.
Zawsze tak jest.. starasz się starasz.. a ONI Ci potem mówią..że trzeba jeszcze raz.. że tamto, to nie było to, to nie było na serio, tamtego, to tak na prawdę w ogóle nie trzeba było, że po co się męczyłaś ? Przecież..
Przecież. Zawsze tak jest.

digg it
del.icio.us