rośnie księżyc
-czy jak się widzi dużo listonosz -y -ów to się też ma szczęście ?
-chodziłam po jakiejś farbie, bo miałam fioletowe stopy.
-i widziałam koty. takie szare, ze zmrużonymi oczyma. przyglądały się, leniwe i rozespane.
-koronkowe były serwetki na drewnianych stolikach, w ogóle, knajpa jak w domu, na łóżku ktoś spał, a reszta albo gadała o nie-wiem-czym albo wpatrzona w telewizor (wszystko to pewnie przez wczorajszą wzmiankę o tv podwieszonym na ścianie naprzeciw łóżka)
-"powiedz jej co znaczy po polsku ypbamb. to dopiero jest shizowe"

digg it
del.icio.us