Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

żeby czasem został chociaż ślad.

dark wood
Obrzędy cieszą się dużą popularnością.

Zwłaszcza, jeśli są mistyczne, nieznane.
Zwłaszcza, kiedy można założyć jakieś dziwne szaty.
Zwłaszcza, jeśli na tych szatach są naszyte tajemne symbole.

Sceneria. A jakże. Las. Chyba jakieś sosny, w każdym razie iglasty. Nie za gęsty.

Ciemno.
Ciemno.
CIEMNO
Księżyca nie.
Stały już dwa rzędy młodych ludzi. Dosyć liczne. Wszyscy w czarnych albo białych szatach, powłóczystych. Z kapturami.

Gdyby je rozłożyć na ziemi byłyby kołami. I wyglądałyby prawie jak śnieżynki. Białe albo czarne. Symbole bardzo zawiłe, przecinające się linie, biegnące wszędzie, bardzo.. nie wiem, jak to powiedzieć. Władcze ?

I doszliśmy my. Czułam się trochę zagubiona. Wszyscy moi współtowarzysze wiedzieli, godzie mają stanąć. Ona mówiła, o, ja mam być 22, to stanę tu. On mówił coś, że jest 4. Oni jeszcze coś innego. A ja się pytałam, skąd to wiedzą.
Nie wiedzieli skąd.

Zakładałam tą szatę. Była biała. Symbole czarne.
Zakładałam, i się martwiłam.

Martwiłam się, że to jest jakaś pułapka. Że się okaże, że to wcale nie jest zabawa, że to wcale nie jest na żarty. Że oni naprawdę chcą coś z nami zrobić.

Ale ktoś mnie uspokajał, bo chodziłam naprawdę do bardzo wielu ludzi pytać się, co myślą.
Uspokajał mnie słowami, że co ja przecież mogę im dać. Nie mam za dużo życia.. generalnie, że nie byłabym dla nich (ale, kto to są oni ??) za wielką zdobyczą.

Dobrze. Ale jak się zbierze bardzo dużo takich marnych zdobyczy?
To co wtedy?


digg it | del.icio.us

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy. »

Skomentuj


<a href> <em> <blockquote> <strong> <cite> <code> <ul> <li> <dl> <dt> <dd>