Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

I tell you-we will die.

Siedział na niewysokim pagórku. Nieruchomy. Wzrok przed siebie.
Wokół sam piasek, niebo.

I on.
On..

Wiatr zatarł już jego ślady.
Można by pomyśleć, że jest człowiekiem znikąd.

Słońce paliło. Zajmowało prawie całe niebo.
Gorące. Piękne. Złote. Wielkie. Silne. Paraliżujące.

Cicho.
Tylko szepty duchów pustyni.
I zawodzenie.

Nie, jednak się gdzieś patrzył.
Patrzył się..
Pustynia postanowiła zdradzić tajemnicę.

Patrzył się.
Chociaż.. co to za tajemnica, którą ktoś już zna..
Bo on wiedział.
Patrzył się na powiewający na wietrze biały kawałek szaty.

Patrzył
się.
Ale nie robił nic więcej, bo nie musiał.
Bo wiedział, że jestem tam ja.
Że moje kości wygrzewają się w słońcu.
Że piasek o nich pamięta. A ziaren piasku jest wiele, więc nie mogę narzekać na brak pamięci.
Że świeci na nie słońce.
Że jest dobrze, bo nie będąc ciągle jestem..
Że nie musi być smutny.


digg it | del.icio.us

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy. »

Skomentuj


<a href> <em> <blockquote> <strong> <cite> <code> <ul> <li> <dl> <dt> <dd>