this is my new mobile phone...and this is the manual for it.volume one :]
O alternatywnych osobowościach wypowiedzi 4.
Jedna jest złotym zegarkiem. Takim ostrożnym. Czyli cicho tykającym, ale dyskretnym, nie za dużym, jak się go otworzy -szczerzy w uśmiechu parodii wskazówki. Wiecznie się stresuje, ze się spóźni, dlatego ciągle spieszy.
A następna ? jest jakimś wędrowcem o zakurzonych butach, w słomkowym kapeluszu, poszarpanych spodniach. Znaczy nie, nie poszarpanych tylko takich znoszonych. Bojówkach pewnie. Ma plecak z karimatą. Map całkiem sporo. I zero stresów. Idzie sobie przed siebie i cieszy się życiem. Patrzy na drzewa. Zatrzymuje się często, żeby nabrać w płuca powietrza i ucieszyć się zapachem.
Lubi leżeć na trawie, nie przejmuje się wtedy pająkami ani robaczkami czy żuczkami, bo one jak idą to idą, i potem ich już nie ma.
Kolejna jest kobietą. Ma bardzo mocno pomalowane usta. Taka krwista czerwień. Ona generalnie mocno się maluje. Nosi wydekoltowane suknie. Tak, suknie. Przeważnie czarne. To jest taka dekadencka osobowość, która mimo że chce się zmienić i zacząć żyć normalnie i tak naprawę, a nie w tym swoim świecie nie za bardzo rzeczywistym... brnie w to. Świadoma, ale nie umie się oprzeć. Nie umie zawrócić. Jest na siebie zła, ale pije dalej. Zapala kolejnego papierosa. Łamie kolejne serce, o ile ktokolwiek w jej towarzystwie ma serce. Znudzona i ciągle zła. A jak się zapomni -to smutna.
Ostatnia albo i nie ostatnia. Albo pierwsza, albo środkowa. Tego nie stwierdzisz ani Ty, ani ja.
Ta jest roślinką, uwielbiającą tańczyć. Co dzień gna za słońcem. Co noc zamyka swe pąki. Tęskniąca i czasem melancholijna. Ale nie umie protestować. Tylko tak czasem sobie coś myśli, ale zawsze się na wszystko godzi i patrzy, czeka co dalej.
Czy następnego dnia też będzie słońce.
I czy nocą będą gwiazdy.

digg it
del.icio.us