Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

her eyes.. she is on the dark side.

Dosyć dziwna grupa.
Ja - jeszcze roztrzęsiona i pełna obaw o moje myszy.
Ona .. i inni, jeszcze dziwniejsi albo równie dziwni co my.

A ona.. o niej tak w sumie niewiele wiem.
Ubiera się w fiolety bądź czernie, trudno rozróżnić, półmrok jest jej ulubioną porą dnia.I te woalki które ma na sobie zawsze, już nikt przecież woalek nie nosi. Tylko ona. Wygląda dystyngowanie i tajemniczo. I rękawiczki. Długie, czarne, koronkowe.

A dopiero potem się dowiedziałam, że nie ma wyboru, bo jest trująca. Kobieta. I jak się jej przyjrzałam dokładniej, to widziałam na twarzy krople jadu, wyglądały jak krople miodu.. Takie złote..
Dlatego. Żeby jej nikt nie dotknął ..i w rezultacie nie odpłynął do miejsca, z którego by już nie wrócił.
Nie w tym samym wcieleniu w każdym razie.

Byliśmy mieszkańcami jednego domu. Flaga tego domu, dla odróżnienia od nas, dla kontrastu, była kolorowa, przeważał niebieski i biały. I pieski.

A jak szliśmy - chodnikiem, ścieżką, obok boiska to ludzie się patrzyli. Widziałam w nich obawę, może strach nawet.
A my staraliśmy się pokazać, że nie jesteśmy źli. Już nie.
Nawet czasem ustępowaliśmy komuś drogi.

Ale tak idąc, wyprostowana, z głową-nie-opuszczoną czułam się jak na dzikim zachodzie. Ten płaszcz, co powiewa. Ta świadomość siły.
No i to, że są ludzie, którzy pilnują moich pleców.

A ja ich.
I tak to szło.
I trwało.


digg it | del.icio.us

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy. »

Skomentuj


<a href> <em> <blockquote> <strong> <cite> <code> <ul> <li> <dl> <dt> <dd>