Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

sprawozdanije.

Pracujemy nad formą.
Ja przeżyłam załamanie.
On przeżył załamanie.

No i walka. I refleksja: trzeba było chodzić na te treningi,no.

Dwa razy weszliśmy na baranią górę podczas kiedy za trzecim stało się to naprawdę. Żal mi było nie zbierać tych wszystkich prawdziwków po drodze, no ale cóż, obijałby się po nogach, a w plecaku by się zgniotły.
Więc zostały, tona jagód na krzakach również.. A jakie słodkie i duże były !! i takie fioletowe !! (:P)

Nie było czym oddychać. Słońce niemiłosierne. Grzmoty po bokach. Tak sobie myślałam, że co tam, gdzie tam burza, przejdzie bokiem, albo zdążymy jej uciec.

Na szczycie, pośród połamanych piorunami drzew nas dopadła.
Tak wiadrami mniej więcej na nas spadała. No i właśnie ona nalała nam do butów od góry. Znaczy, no trudno żeby od dołu.
Generalnie nalała.

I zacinało od boku, strony prawej. I prawie po kostki w błocie i kałużach szybko szliśmy przed siebie.
A potem się wracaliśmy bo się nam wydawało, że zgubiliśmy szlak. Co nie było do końca prawdą...

Na polanie wyłonił nam się z mgły (po deszczu wszystko parowało, i te kłaczki pomiędzy górami wyglądały jak młodsi bracia tych z kirgistanu kłaków) jeździec z głową.
Pytał się, gdzie tu w okolicy najbliżej jakaś mieścina.
W czarnym płaszczu i czarnym kapeluszu skojarzył mi się z kominiarzem- zabójcą.
Ale nie dałam po sobie nic poznać.

A na tej baraniej widok był piękny. Tylko wiało, więc weszliśmy z wieży która, jak się patrzyło na jej szczyt ponad nami miała się już już wywalić. Wraz z nami. Chmury tak szeptały. I robiły zakłady, kieyd się to stanie.

Barierka była górzysta. Ale nie udało się zlokalizować szczytów.

W gierkowskim bloku trochę poniżej (już myślałam, że nigdy tam nie dojdziemy, a w przyszłym tygodniu przecież trzeba by iść z trochę większym obciążeniem) spało się cudownie.
A podobno gorąca woda była lekko ciepława.

A rano wyciem obudziły nas psy.
Potem jaszczurka (ze 2 cm!) przebiegła nam drogę i byliśmy z powrotem.

..


digg it | del.icio.us

Jeden komentarz »

  1. agent — 2008-08-03 - 00:58:35 GMT 1

    Ja tu widzę niezłe wakacje ;)
    A to dobrze.

Skomentuj


<a href> <em> <blockquote> <strong> <cite> <code> <ul> <li> <dl> <dt> <dd>