Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

drink. drink. drink or true.

- hej, babe. Przecież wiesz, że ja Cię zawsze ochronię, przecież wiesz. Hej, babe. Co tak się krzywisz?
A pamiętasz jak nas uratowałem? Pamiętasz, jak śrut świszczał nam wokół głów? Pamiętasz? A ja Cię osłaniałem, babe. Moim ramieniem osłaniałem. Dzięki mnie byłaś, babe, bezpieczna. Biegliśmy tak razem, czułem Twój przyspieszony oddech, ale się wtedy bałaś, nie, babe?
A pamiętasz go? Pamiętasz jego wykrzywione szałem usta? Te nożyczki, czy co tam miał, babe, w ręku? Kurrrwa, co to była za akcja, pamiętasz? Pamiętasz jak jednocześnie się na siebie rzucili? Bez wahania, świry.
Myślałem że się zabiją obydwoje. Przepraszam. Wiem, babe, że płakałaś z powodu tego drugiego, obydwaj to świnie były jakich mało. Ale takie jest życie. Życie, to bagno, babe. Zapamiętaj, co Ci mówię. Tylko ja mogę Cię uratować od tej beznadziejności. Nie patrz tak, maleńka.
Pamiętasz, jacy jesteśmy ze sobą szczęśliwi? Pamiętasz, jak się śmiejesz zawsze z tego, co mówię? Pamiętaj, to najlepsze chwile w Twoim życiu, te wspominanie tego, co było. Przed czym Cię uchroniłem. Pamiętaj, babe. Zawsze będę przynosił Ci opowieści, żebyś nie zapomniała, babe, jak było. Znowu się tak patrzysz, mówiłem, że to zdjęcie jest dziwne. Nie powinni tego zdjęcia wybierać. No ale nic, babe. Zawsze będę do Ciebie przychodził i opowiadał. Pamiętaj, babe. Nawet wtedy kiedy niebo będzie płakało Twoimi łzami..


digg it | del.icio.us

Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy. »

Skomentuj


<a href> <em> <blockquote> <strong> <cite> <code> <ul> <li> <dl> <dt> <dd>